<?xml version="1.0" encoding="UTF-8" ?>
<rss version="2.0">
    <channel>
        <title>racehunters - Blog</title>
        <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/</link>
        <description>racehunters - Blog</description>
                    <item>
                <title>Od(nowa)</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1875214/odnowa</link>
                <pubDate>Wed, 28 Aug 2019 08:15:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/60729704_1340964582732954_6174837493200846848_n.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;Tak tak wiem, tytuł wprowadza w błogi stan relaksacji jak i kojarzy się uzdrowiskową siarką jednakże muszę Was zmartwić...&lt;p&gt;Kupić nie kupić ?&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;czekać ?&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&amp;nbsp;Cykora miałam strasznego, tyle wam powiem. Dwa lata przerwy od mojej ulubionej formy znęcania się nad sobą tzw. terapii doznań wszelkich czym jest Spartan pozwoliło na to, że w mojej małej główce zagościł strach. Suma strachów była większa z innych powodów a powiedzenie &quot;co cię nie zabije to wzmocni &quot; ma tu duży osobisty wydźwięk(żyje żyje jak widać ;-) ale było ciężko.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Wirtualna moneta została rzucona - KUPUJE START;-)&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Jak w turystyce tak i w świecie biegów OCR istnieje coś takiego jak LAST MINUTE co niewątpliwie wpłynęło miłosiernie na mój portfel ;-) i na końcową decyzję na TAK Spartan Super Krynica 2019&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;W ciągu tych dwóch lat zmieniło się w moim życiu równiej to, że teraz podróżuję w towarzystwie Irka - swojego osobistego bohatera domu;-)), zapalonego triathlonisto/OCR-owca i moim zdaniem wyjątkowego człowieka ale też mega mocnego zawodnika .Taki osobisty motywator do biegów&amp;nbsp; jest bardzo potrzebny;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/69858787_672169426591316_8569309678008270848_n.jpg&quot; style=&quot;width: 474px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;- Wersja dla niepełnoletnich;-)) -&quot;Kochanie idź pobiegaj bo widzę, że w Tobie tyle nagromadzonych emocji i negatywnej energii&quot; drugiej wersji nie podam ;-D&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Tak więc po takich wybieganiach, po wkopaniu około 100 sadzonek do ogrodu&amp;nbsp; i 2 litrach zakwasu z buraków &quot;byłam gotowa&quot; .&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&amp;nbsp; Pierwszy raz od dawna poczułam takie hmm...podniecenie z domieszką euforii, które mogę porównać do momentu zakochania (oczywiście wy możecie tak czuć kupując nowe buty, lub zjadając pierwszą czekoladkę po miesiącu przerwy )&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Niestety słysząc głosy:&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;- &quot;Anka masz podejść do biegu jak do spaceru..&quot;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;- &quot;nic nie musisz udowadniać..&quot;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;- &quot; na spokojnie-PAMIĘTAJ&quot;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;trzeba było przestawić guzik z RYWALIZACJA na&amp;nbsp; BEZ PARCIA&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/69260457_723122611457214_429601973478621184_o.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;25.08.2019 Dzień zawodów&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Krynica Zdrój - moja spartańska ulubienica .2 x Spartan Beast dostarczyły mi tyle doznań emocjonalnych i fizycznych jak i pokory do tego terenu, że nic nie mogło mnie i tym razem powstrzymać przed przygodą z Jaworzyną.&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Ten kto był to wie a ten kto nie był to niech wie, że jest to&amp;nbsp; bardzo ciężki teren pod względem przewyższeń, ciągłych podbiegów i stromych zbiegów, a gdy do tego koszyczka przyjemności dorzucić przeszkody, wysoką temperaturę oraz karne burpee na otwartej, nagrzanej przestrzeni o wręcz pustynnej aurze to tylko jedno słowo ma parcie&amp;nbsp; na usta :-0&amp;nbsp; Niech zgadnę ...Na Ka??haha&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Fala 9:45 dystans 13+(wyszło 14,3km)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/69517160_2584835978227093_1377337677581385728_n.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;2 żele i krówka w płynie(smakowała krakowską pijalnia czekolady i nawet była gorąca;-))), trochę wody i podobno wyglądałam dobrze jak na taki wysiłek. Palce spuchnięte jak te grube parówki z lat 80 tych co gościły na stole w większości polskich rodzin a i u mnie również w wazonach - bo ileż można jeść parówki na śniadanie!!! Czasami dopadało mrowienie, drętwienie lub mgła przed oczami,ale nie było to nic czego nie znam a psychikę nadal mam mocną za co dziękuje mamie, że pozwoliła mi przybyć na świat troszkę wcześniej co jak widać wpłynęło na rozwój mojego wyjątkowo zawziętego charakteru ;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/Fotoram_io.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 336px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Czy było coś co mnie zaskoczyło?&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Jako 3 bieg w Krynicy byłam przygotowana na inwencje twórczą organizatorów ;-) i mimo tego wytyrania jestem mega dumna z siebie i zadowolona z mojego 41 miejsca po takiej długiej przerwie .&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/69198641_728778660893640_5338276966015434752_n.jpg&quot; style=&quot;width: 330px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;To miejsce ma coś takiego w sobie co powoduje mieszane uczucia, ale w gruncie rzeczy i tak chcesz znów tu wrócić by na trasie mimo towarzyszy być sam ze sobą. Tylko Ty sam masz taką władzę nad&amp;nbsp; ciałem i umysłem, która doprowadza cię do mety, a reszta to tylko szczęśliwe zrządzenia losu.&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/69934817_953734521638391_696480838841270272_n-1.jpg&quot; style=&quot;width: 280px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Wiele kobiet z naszej drużyny OCR TEAM DĘBICA brało udział w tym zacnym biegu:&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 14px;&quot;&gt;- Kasia Marciniec , Anna Laska dwie petardy&amp;nbsp; - były mi bliskie na trasie ( dobra asekuracja to podstawa na takich wysokościach;-*)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/Fotoram_io__1_.jpg?1566990600&quot; style=&quot;width: 440px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;b&gt;Anna Wojtaszek, Agnieszka Dobosz, Klaudia Socha, Monika Gąsior&lt;/b&gt; z tej czwórki&amp;nbsp; jestem mega dumna. Pokazały Panie, że można wszystko, a za wszystko odpowiada mocna głowa czego jesteście przykładem. Moje ulubione Muszkieterki :-*, zawsze uśmiechnięte i zawsze mają mega odjechane włosy ;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/68829725_723126984790110_7877612612395991040_o.jpg&quot; style=&quot;width: 462px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;b&gt;Beata Kaczor&lt;/b&gt; również pierwszy raz poznała moc Jaworzyny i również pokonała siebie i swoje słabości - brawo ;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/69853970_723125164790292_6653289299422740480_o.jpg&quot; style=&quot;width: 430px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o naszych drużynowych ogierach&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/68872761_2582042368506454_3332393416192425984_o.jpg&quot; style=&quot;width: 416px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;24.08.2019 Spartan Ultra 53km , 3200m,&amp;nbsp;60 przeszkód&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;&quot;&gt;Bartek Szymaszek&amp;nbsp;6m. AG 30-34 - 9:31:3&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot; style=&quot;display: inline;&quot;&gt;0&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot; style=&quot;display: inline;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;&quot;&gt;Bernard Baran 9m. AG 40-44 - 10:03:50&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;&quot;&gt;Tomasz Szymaszek 22m AG 40-44 - 11:28:49&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style=&quot;&quot;&gt;Drużyna w OPEN i debiut na tym dystansie&amp;nbsp;:&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot; style=&quot;display: inline;&quot;&gt;&amp;nbsp;Łukasz Gębara 14m. - 9:45:43, Jakub Zawojowski&amp;nbsp; 59m 10:&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot; style=&quot;display: inline;&quot;&gt;59:46. - 10&lt;/span&gt;&amp;nbsp;2:40:26 S&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot; style=&quot;display: inline;&quot;&gt;ebastian Starzyk 64m. - 11.04.56 , Jarek Smagacz&amp;nbsp;276m. - 12:51:66&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_3531.JPG&quot; style=&quot;width: 399px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 14px;&quot;&gt;Podobno już więcej TEGO nie zrobią , a my to już słyszymy drugi raz ;-)) Gratulacje ;-)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 14px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;25.08.2019 Spartan Super I miejsce Drużynowo dla &lt;b&gt;OCR TEAM DĘBICA&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/69239322_357838815097376_1021940661529608192_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 258px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 14px; color: rgb(63, 73, 84);&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Radek Dąbrowski- 2:29:50&amp;nbsp;Piotr Lipa - 2:37:48&amp;nbsp;Rafał Mroczek&amp;nbsp;- 2:39:33&amp;nbsp;&lt;a class=&quot;profileLink&quot; title=&quot;Ireneusz Lipa&quot; href=&quot;https://www.facebook.com/ireneusz.lipa?__tn__=K-R&amp;amp;eid=ARBQaGESo0bi4Wl8BQAuPF1md1A3VxE7ihas6XwYIXyEg0uAOTC5dl_7RZAbk2vJPvJFOyFo9ZN1Y8P1&amp;amp;fref=mentions&amp;amp;__xts__%5B0%5D=68.ARDLqANvYk_7O6g9ea9AkEB8tRRrAYL28QOPypZeufBgEWNRCbaFThEtchx81V5ubo8eVpTzvenTWJe0uPTEYKyn4P2AEk0HxgwM1gYqRztUh6A32bev6K70CxaZlKpXCCvb7WlSl9maA_UyRXouc3JJCukYRm70b9mT6FuqrgNbdg9g4l0XEBnniAX-dWyHSe4H38VDS1XEVA85jINEXhyfyGLJsK5zaf0nQUCU1yOASOw3KZa5dzHeeLaXFQJSsL10GVBONhQ3_XQBOP3IvCWaC5q5UA0gXXBmUlPArgeDvl_rh8WvLNlyGoI9lVO_hElhnhksIYfmVrY1M_h3MXA&quot; data-hovercard=&quot;/ajax/hovercard/user.php?id=100002581132123&amp;amp;extragetparams=%7B%22__tn__%22%3A%22%2CdK-R-R%22%2C%22eid%22%3A%22ARBQaGESo0bi4Wl8BQAuPF1md1A3VxE7ihas6XwYIXyEg0uAOTC5dl_7RZAbk2vJPvJFOyFo9ZN1Y8P1%22%2C%22fref%22%3A%22mentions%22%7D&quot; data-hovercard-prefer-more-content-show=&quot;1&quot; style=&quot;cursor: pointer;&quot;&gt;I&lt;/a&gt;reneusz Lipa&amp;nbsp;- 2:40:26&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tomasz Ciaciek - 2:44:00, Paweł Łuka - 2:57:02&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_3592.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-center&quot;&gt;Dla tych chwil po prostu warto się chwilkę pomęczyć .AROO!!&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Do zobaczenia na kolejnych liniach startu&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-left&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Wyjście solo na dziko</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1786160/wyjscie-solo-na-dziko</link>
                <pubDate>Thu, 02 May 2019 13:45:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Nie naśladować!!! hahaha&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;i&gt;&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;b&gt;Początki....&lt;/b&gt; Ten post powstaje tylko dlatego, żeby kiedyś wrócić do niego i trochę powspominać, że kiedyś takie rzeczy robiłam i takie błędy popełniałam.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5826_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 521px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Planowałam ten wyjazd od tygodnia, 3 dni w górach, hotel spa, który uwielbiam i do tego ominie mnie ten cały świąteczny zgiełk, 3 in 1. Część rodziny postanawia się dołączyć, ale oczywiście tylko do części spa, na górki raczej ich nie namówię.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;No i tu moje planowanie się kończy i jeszcze przed wyjazdem je zmieniam.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wyjeżdżam dużo później, bo pogoda w górach raczej nie na wyjścia, więc zostaje mi tego dnia tylko sekcja basenowa i spa.&amp;nbsp;A mi dać trochę swobody to jak zwykle mnie ponosi.&amp;nbsp;Chyba już zawsze zostają mi spontany, chyba że będą osoby co mnie przykrócą w tych moich szybkich zmianach planów i&amp;nbsp; skupie się na najważniejszym celu czyli góry.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie opiszę całego mojego pierwszego wyjścia tego wyjazdu, bo to raczej się nie nadaje na światło dzienne. Jeszcze postawią tabliczkę przy szlakach z moją podobizną &quot;wstęp wzbroniony&quot;. Najważniejsza lekcja..... to to że już nie zamierzam lekceważyć gór zwłaszcza w zimie. I moje 3 zasady po tym wyjeździe, których nie chce już złamać.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pierwsza to &lt;b&gt;ubiór&lt;/b&gt;, od teraz biorę wszystko nawet x 2, bo moja ocena pogody jest bardzo różna od rzeczywistości.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Druga to &lt;b&gt;ubezpieczenie&lt;/b&gt;. Nie zostawiam tego już na ostatnią chwile.&amp;nbsp;Najlepiej roczne i przy moich wyjazdach to najlepszy wybór, ale dla rzadko odwiedzających góry te jedno- czy dwudniowe są ok, kwestia 1-2 euro Zabawne, że nigdy mi się nie zdarzyło wychodzić bez ubezpieczenia, a tu pierwsze takie powiedzmy &quot;zimowe&quot; bo to raczej po sezonie, a ja go nie mam, jak w amoku,&amp;nbsp;zwłaszcza że po drugiej stronie grani część słowacka.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;I trzecia zasada najważniejsza.... &quot;&lt;b&gt;po imprezie&quot;&lt;/b&gt; nie idę w góry, gdzie jest duża ekspozycja, bo to nie jest program &quot;jak stracić życie z głupoty w 2 sekundy&quot;.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Czytając wyżej można zdecydowanie stwierdzić, że nie wszyscy nadają się w góry zwłaszcza zimą.&amp;nbsp;Ale ja nie rezygnuje, bo pewne rzeczy da się wyuczyć lub po prostu trzeba przestrzegać pewnych zasad i się bardziej przygotowywać w wyprawy.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5688_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 527px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Czy ten dzień w górach był stracony???? No właśnie to w nich lubię,&amp;nbsp;że pomimo moich wpadek było wręcz magicznie, spacer po grani w takich warunkach, czasem przy widoczności ok 6m i zero wiatru, a do tego kilka osób na szlaku.&amp;nbsp;Kontempluje każdy odcinek z inną dawka emocji.&amp;nbsp;Dwa miejsca były mi osobliwe.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pierwsze na trasie...... to jak znalazłam się w &quot;białej dziurze&quot; górskiej.&amp;nbsp;Takiej ciszy nie doznałam jeszcze nigdy, w około mleko i taka ja zamknięta w tej formie natury górskiej.&amp;nbsp;Gdyby nie było mi tak kurewsko zimno to bym została dłużej w tej otchłani na wysokościach.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Drugie to gdzieś przy wspinaniu się na górę gdzie spoczęłam na głazie a w dole przepaść i rozmyślałam czy jest sens iść dalej i polecieć po bandzie???&amp;nbsp;Czy czas odczytać wszystkie wskazujące na to znaki, że to nie będzie ten dzień na tą górę i odpuścić.&amp;nbsp;Wygrał rozsądek i to że przede mną jeszcze tak wiele takich szczytów, że nie warto tak ryzykować.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5711.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 496px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5741.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 505px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Rozczarowanie jest, ale bardziej sobą i że nie podeszłam do tego z głową. Góra ta jeszcze przede mną do zdobycia w zimie bo lato już zaliczone, ale nie zdradzę gdzie wybyłam.&amp;nbsp;Głupi nawyk po biegach OCR, że w różnych warunkach się biegało, ale góry zimą to już high level.&amp;nbsp;Jeszcze w lecie pewnie bym spróbowała wyjść na szczyt na kacu, ale po tym doświadczeniu nawet to już sobie odpuszczę.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Powrót do hotelu i kolejna część relaksacyjną, bo to mi już tylko tego dnia pozostało.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dzień drugi.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Teraz problem co wybrać... gdzie wyjść.... bo ten wyjazd raczej do udanych jeżeli chodzi o szczytowanie nie zaliczę.&amp;nbsp;Norma u mnie czyli mam opóźnienie i wychodzę dopiero po 11 na szlak. Do samego końca nie wiedziałam gdzie i wybrałam moje ulubione Strbske Pleso i tu już totalny spontan tam gdzie mnie poniesie. Ale ta rzesza&amp;nbsp;turystów w Popradske Pleso mnie tak zirytowała, że była tylko jedna opcja.... czyli pójść tam gdzie ich nie ma i tak to się zaczęło.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5761.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 461px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5786.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 495px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Szlak dobrze oznaczona przez las, aż do znaku który informuje o zamknięciu szlaków w tym okresie to raz, więc bez odpowiedniego ubezpieczenia nie wchodzimy!!! a dwa o rozwidleniu. Na lewo prowadzi dalej w kierunku Koprowego Szczytu i na prawo mi już znany w stronę Rysów. Wybrałam Rysy, ale to była tylko kwestia jak daleko dojdę niż ich zdobycie, bo raczej musiałabym czas zatrzymać aby się to udało. Wydeptane jest więc już jest dobrze i nie trzeba torować. Niestety zboczyłam z trasy niechcący i wkroczyłam na tereny mi nie znane, ale nie ma szans że tym razem zawrócę. Ślady są to jakaś forma życia jest hahahaha, stawiałam na skiturowców, bo taki teren pod nich. Właściwie trasa łatwa.... jedna dość spora górka i tyle. Przyjemne wejście jak już ktoś był przed tobą na trasie. Mogłabym nawet nie ubierać raków, ale nie wiem czego lubię w nich chodzić, chyba czuje się pewniej. Ale dopiero na środku górki formuje półeczkę i zakładam. Po pokonaniu właściwie tej jednej &quot;przeszkody&quot;, docieram do doliny która częściowo jest pokryta śniegiem, a reszta to raczej głazy, krzewy powiedzmy taka górska &quot;prerijka&quot;. Moja irytacja tą formą terenu do potęgi. To jest na pewno jedna z rzeczy co nie znoszę w górach, czyli jak wpadam w szczeliny, które pokrywa śnieg a wydaje się być płytko. Wszystko byłoby ok bo czego innego się spodziewać po górach.... tylko już tak późną porą tam byłam sama otoczona tylko górami i trochę obawa była co gdyby??? Nie należę do osób co by zadzwoniły po pomoc bo skręciłam kostkę czy coś w tym stylu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5782.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;text-align: justify; width: 490px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5794.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 476px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Mniejsza o to bo zapominam o najważniejszym czyli górach i widokach które mnie otaczają. Już nawet wkurwi.... wiatr mi nie przeszkadza tylko dosłownie biegałam z jednego pagórka na drugi żeby czasem nie ominąć żadnego zakamarka. Tak działają na mnie góry właśnie, jakby mi dawały skrzydła. Miejsce do którego dotarłam to Velke Hinzovo Pleso (1948 m), na pewno tu wracam latem a przy okazji Koprowy Szczyt. Tyle tego dobrego, czas na powrót. Gdybym wychodziła tak jak szybko schodzę zwłaszcza jak mnie czas goni to bym mogła robić rekordy w górach.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5817.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 456px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Poszło szybciej niż obliczyłam, ale co innego chce opisać. Już wracając to zszokowała mnie jedna kwestia, ubiór osób które właśnie udawały się na nockę do schroniska w Popradske Pleso (1499).&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ja wiem że ja się źle ubieram w góry i czasem ze mnie totalna blondi, ale mijałam dziewczynę w sandałach, spodenkach i z krótkim rękawem, gdzie 3/4 szlaku było pokryte śniegiem to raz a dwa było momentami ślisko i ciasno.&amp;nbsp;Jedyne dla mnie wytłumaczenie, że to jakiś zakład był bo nic innego mi do głowy nie przychodzi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Konkluzja.... Koniec planowania bo to mi na dobre nie wychodzi i trzeba przestrzegać pewnych zasad.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Teraz czekam na kolejne wyprawy i przygody, bo w górach nic dwa razy się nie zdarza i to jest najfajniejsze.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Posted by Gruszka&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>The beggining of my journey...</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1748048/</link>
                <pubDate>Sat, 23 Mar 2019 10:32:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div class=&quot;moze-center&quot;&gt;&lt;b style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;u&gt;Szkolenie z turystyki zimowej górskiej&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Life is 10% what happens to me and 90% how I react to it!!!&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nieważne kiedy i gdzie, ważne że znalazłam swoje miejsce na świecie....&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5217.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 404px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Miejsce.... Morskie Oko&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Organizator... Portal Tatrzański&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Przewodnik.... Ludwik Wilczyński&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Może nie wszyscy mi uwierzą, ale dużo rzeczy dzieje się u mnie przez przypadek, do tego moja impulsywność i mieszanka wybuchowa gotowa. Tak też było i tym razem, impuls i bukuje kurs, płace zaliczkę, a dalej zobaczymy. Dopiero zaczęłam swoją przygodę z górami w zeszłym lecie, a o zimie nie wiedziałam nic i do tego nic nie miałam, ani ubrań ani sprzętu, no ale cóż zawsze powtarzam, że i tak dam radę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Szkolenie/kurs przekładałam 2 razy z prywatnych powodów i jakby była możliwość to pewnie dalej bym je przekładała, bo chciałam być dobrze przygotowana, ale cóż trzeba podjąć wyzwanie....&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Może to dziwnie zabrzmi, ale mega się obawiałam schroniska, bo nigdy w nich nie spałam. Raczej wybieram wyższy standard, a sama myśl dzielenia pokoju z obcymi była niepokojąca, ale szybko prostuje... schroniska mają klimat. Pierwsze spostrzeżenie.... nawet jak w pokoju nie &quot;zaiskrzy&quot; to można znaleźć fajne towarzystwo w takich miejscach, trochę hermetyczne środowisko, ale dla chcącego nic trudnego...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Ale od początku....&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Planuje przyjazd we czwartek do schroniska, by na spokojnie przespać noc i być gotowa na 8:00 następnego dnia. Pierwsza rzecz która mnie zaskakuje to cena za parking tj. 100 zeta. Cóż dużo do gadania nie mam i płacę. I teraz najlepsze.... wnieść wszystkie moje taboły (2 torby i plecak) nie na czwarte piętro czy jeden km ale 9 km wzwyż.... pierwsza myśl... spartan girl... ja nie dam radę hahahaha...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tak ruszyłam.... Nawet sprawiało mi to radość pokazując jadącym w wozach turystom, że nie można iść na łatwiznę i się wozić tylko ruszyć cztery litery do góry. Miałam nawet swoich kibiców na trasie, ale końcówkę odczułam, może nie ja a mój kręgosłup, który taki zdrowy to nie jest....&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Wszystko rekompensuje widok na góry i fakt że będę je penetrować aż trzy dni... jestem dosłownie zahipnotyzowana.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5286_blog.jpg&quot; style=&quot;width: 493px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trochę o naszym przewodniku. &lt;b&gt;Ludwik Wilczyński&lt;/b&gt;...&amp;nbsp;instruktor alpinizmu, swoje wieloletnie doświadczenie zdobył w górach całego świata od Himalajów przez Andy, Pamir, Alpy, Kaukaz aż, po jego ukochane Tatry, od których zaczął przygodę z górami. Bardzo sympatyczny, cierpliwy i pomocny. Zdecydowanie mogę go polecić jako przewodnika czy instruktora, zarówno osobom początkujących w górach jak już doświadczonych.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Dzień 1.&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Zapoznanie, sprzęt i przetarcie pierwszych szlaków.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Przyznaje się bez bicia... wiedziałam, że mam nieodpowiednie buty, no ale kasę by je kupić przewaliłam na Wenecję.... sorry ale nie żałuje.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dostaje inne... dla mojej wygody i bezpieczeństwa oczywiście... wnioski... pierwszy mój zakup po powrocie to buty wysokogórskie, bo mają ogromne znaczenie tak jak i rękawice... Te ostanie to znalazłam nawet za 700 zeta, ale bez przesady...&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kiedy wszyscy już dostają sprzęt... tzn detektory lawinowe, sondy, łopaty, czekany, raki i uprzęże, więc czas na rekonesans i praktykę w terenie. Przechodzimy przez całe zamarznięte Morskie Oko pod podnóże szlaku na Czarny Staw pod Rysami i tu pierwsza lekcja.... metody wychodzenia i schodzenie w rakach. Następnie kierujemy się w stronę wodospadów, które w tym okresie są zamarznięte i idealne na ćwiczenia wbijania raków w lód i pokonywanie takich powierzchni wzwyż, tym razem samymi rakami. Krótka lekcja i idziemy na Czarny Staw pod Rysami, pogoda nie rozpieszcza, wieje jak cholera no ale.... Po dotarciu do celu chwilka przerwy i czas by poćwiczyć jak się zachować gdy zejdzie lawina i jak szukać osób które zostały przez nią pochłonięte, czyli co zrobić by uratować poszkodowanych, przy zachowaniu własnego bezpieczeństwa. Dwie grupy 3-osobowe i szukamy zakopanego plecaka. Przyznam, że wyczucie go sondą jakoś mi akurat nie wychodziło, ale miałam kumate osoby w grupie i poszło szybko.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Po kilku praktykach przechodzimy na drugą stronę stawu by poćwiczyć hamowanie czekanem po upadku... niestety ostatnie opady śniegu spowodowały, że nie było poślizgu... no dobra ja miałam...&amp;nbsp;odpowiednie spodnie i jedziesz... jak dziecko... zabawa mega jak dla mnie oczywiście z nauką... praktyka czyni mistrzem mówią. Czas na powrót do schroniska, a przy zejściu albo raczej zjeżdżaniu kilka prób na użycie czekana. Ja prędkości akurat lubię także idealny fun jak dla mnie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5232_blog.jpg&quot; style=&quot;width: 350px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5239_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 352px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Chwila przerwy na ogarnięcie się i posiłek, aby się wspólnie spotkać wieczorową porą na teoretyczną część o górach, czyli jak planować wyjścia, jakie są podstawy na rozpoznanie miejsc lawinowych na mapie, kiedy odpuścić itp. Na deser nauka jak robić wiązania na linie.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b style=&quot;&quot;&gt;Dzień 2.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Wodospady lodowe i stanowisko czekan.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5224_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 312px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Pogoda nie zapowiadała się dobrze, silny wiatr i opady śniegu spowodowały, że przewodnik zmienił plany i przesunął zaplanowany wypad do doliny za Mnichem na kolejny dzień. Plan na dziś to wodospady lodowe i to był strzał w dziesiątkę dla większości jak nie wszystkich w grupie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;Po śniadanku standardowo przez Morskie Oko udaliśmy w stronę wodospadu, ilość nasypanego śniegu powoduje dodatkowe trudności czyli trzeba torować. Miejsce docelowe jest w zasadzie niedaleko i do tego otoczone drzewami czyli zero wiatru, więc mamy dużo czasu i dobre warunki by poćwiczyć.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;Zaczynami od nauki na mniejszym wodospadzie przy użyciu raków, czekana i uprzęży. Po mojej pierwszej próbie i źle dobranych rękawiczek moje ręce drętwieją i w terenie mogłoby to się źle skończyć.&amp;nbsp;Wszyscy sobie dobrze radzą, a ja zmieniam rękawiczki i już nie mam żadnych ograniczeń.&amp;nbsp;Po kilku próbach przechodzimy na większy wodospad i tu już podejście przy użyciu 2 czekanów. I powiem wam że jest mega... kurcze zajebiste uczucie i nie tylko ja mogłabym to robić i robić. Trzeba tylko popracować nad kondycją.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Coś jeszcze pomyśle w tym temacie na 100%, tylko następny sezon już niestety. Jak mówię... moje klimaty. Nikt nie chce stąd iść, ale nasz przewodnik ma jeszcze program do zrobienia, więc udajemy się na drugi koniec jeziora by nauczyć się różnych form asekuracji.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5274_blog.jpg&quot; style=&quot;width: 279px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;Szybki powrót do schroniska i standardowo trochę teorii wieczorem, tym razem jak czytać mapę i radzić sobie z kompasem i powtórka z rozrywki czyli lina.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;b&gt;Dzień 3.&lt;/b&gt; &lt;i&gt;Dolina Młynnicka i trochę wspinaczki&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ostatniego dnia wyruszyliśmy do doliny Młynnickiej. Pogoda dopisuje, jest słonecznie i bezchmurnie. Droga jest pionowo w górę, ale krajobrazy nie do opisania zwłaszcza na Czarny Staw i Rysy.&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/IMG_5292_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 412px;&quot;&gt;Nie sprawdziłam czasu więc nie wiem ile nam to zajęło. Przy okazji obserwuje obok sunących skitourowców kierujących się na wrota Chałubińskiego by stamtąd zacząć zjazd. Dużo francuzów, czyżby u nas taniej??? czy ładniej??? Dolina jest przepiękna w tym okresie zimowym. Próbuje zapamiętać ile się da i zachować jak najdłużej w mej pamięci. Foto nie odda nigdy tego klimatu. Bezcenne doświadczenia.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5306_blog.jpg&quot; style=&quot;width: 422px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;Instruktor przygotowuje stanowisko i kolejna forma wspinaczki, aby poczuć trochę wysokości w pionie i obyć się z linami i używaniem czekana. Po próbie każdego jeszcze przekładane ćwiczenia na hamowanie czekanem ze względu na dużo śniegu, ale tu już warunki idealne i testujemy 3 formy: na plecach (chyba najprostszy jak taki istnieje hahahah), przy upadku z głową w dól i na brzuchu i ostatni, który wprawił największą trudność dla niektórych to na plecach z głową w dół. Dla mnie mega frajda, ale co byłoby w rzeczywistości to miejmy nadzieje, że nie będę musiała się przekonać.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5318_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 323px;&quot;&gt;Czas na powrót do schroniska i zakończenie kursu, ale jeszcze po drodze czeka nas przypomnienie form asekuracji. Podczas schodzenia czeka nas niespodzianka w postaci lawiny, która zeszła jak byliśmy w dolinie i przykryła część naszych śladów. Macie okazje zobaczyć, że lawiny istnieją w realu - nasz przewodnik rzekł. I omijamy ją szerokim łukiem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5330_blog.jpg&quot; style=&quot;width: 397px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podsumowując... Dużo nauki i wiedzy jak na te trzy dni. Bardzo pozytywne wrażenia, ale jak zawsze wszystko co dobre szybko się kończy. Dla mnie to dopiero początek przygody i nowych doświadczeń bo teraz wiem, że jestem we właściwym miejscu i się nie mogę doczekać kolejnych wypraw i tego gdzie to mnie może doprowadzić. Góry to adrenalina, a ja lubię adrenalinę.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5271_blog.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 378px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Posted by Gruszka&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Triple sec... góry, spa i dobre jedzenie</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1738931/</link>
                <pubDate>Tue, 12 Mar 2019 19:16:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;p class=&quot;moze-center&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;u&gt;Czasem życie nie układa nam się tak jakbyśmy chcieli, ale to nie znaczy że nie idziemy właściwą dla nas drogą.&amp;nbsp;&lt;/u&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5107.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 404px;&quot;&gt;&lt;p class=&quot;moze-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Z niestety wielu moich słabości ta jest jedna z moich ulubionych, a mowa o hotelach z wyższej półki.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Góry same w sobie by mi wystarczyły no ale....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Hotel bukuje bezzwrotnie już w grudniu, cena lepsza no i odwołać nie mogę co normalnie jest minusem ale nie tu, robię to z premedytacją, bo wiem że już muszę jechać bo szkoda.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jest to jeden z moich ulubionych noclegów usytuowanych w górach, ten akurat w Tatrzańskiej Łomnicy na Słowacji tj.&amp;nbsp;&lt;b&gt;Grand Hotel Praha&lt;/b&gt;, a jest to miejscowość idealna na wypad w różne rejony i szlaki Tatr Słowackich.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Plan był taki: wcześnie wstać i tam dotrzeć i jak najwięcej skorzystać. Ale już mi chyba nikt nie wierzy, że tak się stanie...&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Bezsenna noc i niestety wykrakane, wyjazd później niż planowany, ale za to pogoda mega zwłaszcza po wichurze nocnej, która nie dała mi spać.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Melduje się w&amp;nbsp;&lt;b&gt;Tatrzańskiej Łomnicy&lt;/b&gt;&amp;nbsp;o 11, szybki zakup ubezpieczenia i dalej w drogę.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Niestety pogoda ulega pogorszeniu co nie wróży ładnych widoków z Łomnicy na którą zaplanowałam wyjechać w tym dniu.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dojazd bardzo łatwy, parking darmowy także idzie jak pomaśle. Cena za wyciągi, a będzie ich 3 daje wiele do życzenia.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Okazuje się że to idealna miejscówka na wypad na narty, patrząc na narciarzy aż mi żal że nie spróbuje. Nie planowałam i się nie przygotowałam.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ale wracam na pewno tylko w następnym roku by spróbować te trasy.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5029__kopia.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 484px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ostatnia kolejka na szczyt jest uzależniona od godziny przypisanej przy zakupie także jest jeszcze chwila na podziwianie narciarzy i obmyślanie gdzie prowadzi szlak na szczyt i czy taki w ogóle istnieje.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Niestety górę zaczyna pochłaniać mgła, co nie wróży nic dobrego, a konkretnie zero widoków.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;No i niestety, jak to też bywa w życiu, planowane przepiękne widoki na całe Tatry nie udały się. Mleko, mleko i jeszcze raz mleko, a do tego pizga że hej.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/slowacja.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 384px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dla mnie to cenna lekcja jak już się zdecydowałam wychodzić zimą w góry. Ręka zdrętwiała po dosłownie paru minutach bez rękawiczki, zdjęcie muszą być więc przecierpię.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie ma co oglądać więc czas na powrót, a ten też ma określoną godzinę, także nawet gdyby była pogoda na widoki i chciałabym posiedzieć to nic z tego, czas na górze to tylko 50 minut. Konkluzja... jak nie ma pogody to nie ma co wyjeżdżać.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Humor mnie jednak nie opuszcza, bar jest, piwko na szczycie wypite, więc czas na powrót.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pora obiadowa więc trzeba szukać dobrego żarcia. A jak wiadomo różnie bywało zwłaszcza na Słowacji więc czasem kwestia szczęścia (przypomniała mi się pizza z przed roku w jakieś dziurze na Słowacji, kiedy z grupą wybraliśmy się na spartana zimowego Valciańska Dolina, ale imprezka zrekompensowała wszystko, a alkohol przetrawił to coś).&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Najlepiej tam gdzie dużo ludzi jest, to jest dobry znak i po kilku okrążeniach trafiony zatopiony - restauracja zwana&amp;nbsp;&lt;b&gt;&quot;Stara Mama&quot;&lt;/b&gt;. Dużo ludzi, a do tego miejsce ma swój klimat także zostajemy.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nasycona, więc czas na meldunek w hotelu, który już znam i wiem co mnie czeka. Siesta musi być, a że czasowo dobrze stoimy to koniecznie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Wyspana to czas na strefę relaxu czyli basen, jakuzzi i saunę, nie wiem jak ktoś może tego nie lubić. Basen zewnętrzny podgrzewany z bąbelkami przebija wszystko. Odpływam dosłownie.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kilkanaście długości basenu na koniec powoduje ssanie w żołądku, a więc pora na kolacje. Smaki jakich jeszcze nie jadłam, oczekiwania zaspokojone. Menu inne niż ostatnio także nie można się nim znudzić.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/slowacja_3.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 297px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dobra mam jeden minus tego miejsca, wieczorny seans filmowy nie wypalił bo internet mulił, ale to jakbym się strasznie czepiała, przecież mogłam wcześniej zbuferować.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Drugi dzień&lt;/b&gt;. Rano pobudka, czas na śniadanie (też niczego sobie) i wymeldowanie, aby się udać do mojego miejsca czyli&amp;nbsp;&lt;b&gt;Strebske Pleso&lt;/b&gt;, takie tam słowackie Zakopane.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5165.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 433px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;W zimie tu nigdy nie byłam także nie wiedziałam co mnie czeka. Parking darmowy, a to nowość, chyba jest za zimno dla parkingowych.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Temperatura ujemna, więc po nocnym deszczu całe chodniki oblodzone (porażka), ale to nam nie doskwiera aż tak bo idziemy na szlak już mi znany, ale nie w zimie.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Do naszego celu &lt;b&gt;Popradske Pleso&lt;/b&gt; prowadzą 2 szlaki, wcześniej nie zwróciłam uwagi, ale ten fajniejszy z otwartą przestrzenią i bardziej eksponowany z mega widokami jest oznaczony jako teren lawinowy, więc musimy obrać ten drugi.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Gdyby nie drugi głos rozsądku to ja bym wybrała ten pierwszy ładniejszy szlak, ale to już zostawię na kiedy indziej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trasa bardzo łatwa, dodatkowo już przetarta także godzinka i jesteśmy. Miejsce mi dobrze znane w porze wiosenno-letniej niczym tego nie przypominało.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5124.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 341px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5144.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 338px;&quot;&gt;Zdecydowanie wole tą wersje bez śniegu. Chciałam podejść bliżej do &lt;b&gt;Osterwy&lt;/b&gt; na której byłam w lecie, ale kiedy wpadłam po samo kroczę odpuściłam bo na wszystko przyjdzie czas.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Najgorsze to to, że stuptuty miałam w plecaku a nie na sobie, raki też a czekan w samochodzie... o rękawicach już nie wspomnę.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;I wtedy zrozumiałam, że wychodzenie w góry w zimie to inna bajka, polega na czym innym niż tylko widoki, jeszcze nie umiem tego opisać bo wszystko przede mną.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Przygotowanie i organizacja to podstawa, a do tego szkolenia i jeszcze raz szkolenia.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;W lecie można tu posiedzieć i podziwiać godzinami, ale zima ma swoje zasady i po krótkiej wizycie czas na powrót. Mniej niż godzina i już przy samochodzie, także jak na góry to zaliczone w kosmicznym tempie.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_5154.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 364px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że nadaje się na wypad po niedzielnym obiedzie. Koniec wycieczki, ale nie koniec przygody zaplanowanej na ten rok także do usłyszenia.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Ogłoszenie dla znajomych lasek: planowany babski weekend a la &quot;reset&quot;, także będziemy w kontakcie.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;i&gt;Posted by Gruszka&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Deser....</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1606280/deser</link>
                <pubDate>Thu, 20 Sep 2018 15:46:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/32293889_10156177082558503_3289828159985287168_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;text-align: justify; width: 378px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dlaczego deser... hmmm....&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Wiem, że nie każdy jest stworzony by chodzić po wysokich górach, spacerować po graniach czy się wspinać na szczyty, dlatego ten tytuł.....taka wisienka na torcie dla każdego....&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Każdy zasługuje na to co daje nam natura....&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;W tym poście przedstawię wam cudowne miejsca, dzięki którym poczujecie góry, to nie wymaga kondycji czy braku uczucia strachu przed wysokościami.... wystarczy by trochę pospacerować i się napawać tymi widokami...i wziąć z tego co najlepsze....&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;To są moje perełki, które ostatnio odkryłam i bardzooo polecam...&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Po pierwsze.... &lt;b&gt;Szczyrbskie jezioro&lt;/b&gt;, punkt startu w wysokie tatry, a jednocześnie urocza miejscowość z przepięknym jeziorem... miejsce na niedzielny wypad... sam spacer po okolicy i wokół jeziora to ukojenie dla duszy...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/32332219_10156177083043503_8407362941065625600_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 441px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/32286581_10156177093398503_1872866814938054656_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 452px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po drugie.... &lt;b&gt;Popradzki Staw&lt;/b&gt;, gdyby komuś było mało, a uwierzcie zawsze jest mało.....&amp;nbsp; i wtedy szlakiem dalej w górę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1019.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 425px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trasa banalnie łatwa... do tego w zacienionym miejscu i chroniącym nawet od deszczu.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;A widoki nie do opisania po tylko kilkudziesięciu minutach maszerowania...&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Proste... i tak łatwo dostępne... no dobra trzeba zapłacić za parking...&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Po około 40-50 minutach wędrówki docieramy do tego miejsca...&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/32457463_10156177083313503_7643369257895460864_n-1.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 464px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Tutaj możemy odpocząć i napawać się widokami i zakończyć naszą podróż...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale dla spragnionych.... mam opcję w postaci... &lt;b&gt;Ostrva&lt;/b&gt;...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyjście strome, trasa niczym wąż, ale do ogarnięcia na popołudnie.... widoki nie do opisania.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zawsze można zawrócić, ale raczej tego nie zrobisz... uwierz.&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1092.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 484px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Już będąc na górze wiesz właśnie, że to jest toooo.... i było warte tego wysiłku.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przy ładnej pogodzie panorama na tatry niesamowita...&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Idealne miejsce na biwak....&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1122-1.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 517px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po trzecie... &lt;b&gt;Wodospad Skok&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Startujemy również z tej miejscowości tylko innym szlakiem.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kolejny bardzo przyjemny szlak...częściowo również zacieniony, prowadzący przez las... a reszta to droga otwarta z panoramą na góry.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po godzinie docieramy do celu....&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czy to samotnie czy z dzieciakami czy z pupilem...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/37635123_10156340169048503_236495115659509760_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 505px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_0730.JPG&quot; style=&quot;width: 502px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_0733.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 504px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;O każdej porze roku inne widoki, jak na razie odkryłam wiosenną i letnią stronę tych miejsc... a jeszcze jest jesień i zima... a o pogodzie już nie wspomnę, bo stamtąd nie wyjadę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przedstawiłam wam kilka z wielu tras z tego miejsca, ale reszta należy do odkrycia przez was.... to najlepsza część czasami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Miał to być lekki post... i mam nadzieje że nawet laicy są chętni spróbować przygody z górami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bo wszystko jest dla ludzi tylko odkryć co pasuje do danej osoby, nie każdy ma być od razu Urubko...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Taka zachęta dla spragnionych przygód... nie zawsze to wymaga od nas czegoś niemożliwego.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Pozdrawiam Marta&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Zawodnik widmo</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1591169/zawodnik-widmo</link>
                <pubDate>Wed, 29 Aug 2018 11:33:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/150718_runmageddon.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 556px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Trzy tygodnie wcześniej....&lt;/b&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;b style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;b style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wiadomość od Agi:&lt;/b&gt;&lt;i style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt; - Gruszka jesteś?&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;- Jak wiesz karma wraca kiedyś, ty dałaś komuś bilet dziś bilet leci do ciebie&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;- 26.08 godzina 8:45 zapraszam na start Runmageddonu&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;To właśnie taką wiadomość dostałam wychodząc na Rysy, nie ukrywam byłam zaskoczona, ale fajnie że dziewczyny pomyślały. Wiadomo dziś nie ma co decydować bo mam co innego do zrobienia, ale jak najbardziej oferta nie do odrzucenia i nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała tak! Spontany są najlepsze.....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Obiecałam sobie, że już nie kupię żadnego biletu jak nie wrócę do formy, no ale teoretycznie nie kupiłam, więc miałam tylko jedno pytanie czy zostajemy na noc po biegu w Krakowie??? Bo to ma znaczenie..... Bieg biegiem, ale ta cała otoczka po kusi bardziej, przynajmniej ja tak mam.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Miałam już plany na dzień wcześniej biegu i wiedziałam, że wszystko będzie tak na styk. Ale zaklepane, raz kozie śmierć i wpisałam w grafik.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Mój pierwszy Runmaggedon.... ciekawość zżerała, bo do tej pory tylko Spartan Race. Czas minął bardzo szybko i zbliżał się ten owy weekend, nie mogło być już gorzej, aż nie zaczęły mi się te trudne kobiece sprawy i już wiedziałam że to nie będzie runmageddon classic, ale runmageddon hardcore. Ale przecież nie odmówię, zwłaszcza, że miałam taki fun cały tydzień przed biegiem z mojego alter ego... Klaudia, trochę mi jej nawet brakuje....... hahahahaha (dla wtajemniczonych). Właściwie to nie wiedziałam co zrobić więc wszystko zostawiłam losowi.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pakiet odebrałam przed północą przed biegiem od naszej Klaudii i jeszcze powrót do domu. Już się szykowałam na małą ilość snu. Dziewczyny już bawią w Krakowie, a ja staram się jak najszybciej zasnąć bo jeszcze jutro trzeba liczyć drogę do Krakowa. Pobudka o 5:30 i pierwsze co biorę to niestety ketonal, bo bez niego pewnie nie przeżyłabym dwóch ostatnich dni. Pogoda okropna, nie pada tylko leje i wiedziałam, że teraz tylko nastawić się jakoś bo jak zacznę wydziwiać to nie pobiegnę. Pozytywne nastawienie to podstawa.... spoko taki tam runmaggedon, po prostu pójść na start i pobiec do mety, bułka z masłem, mus to mus i tyle miałam w głowie.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Całą drogę śpiewałam chyba z nerwów albo po dragach hahahaha, W końcu dojechałam nawet z dobrym czasem i spotykam dziewczyny czyli moje sponsorki Aga i Monia. Dalej prowadzi Aga bo już obeznana w temacie i po załatwieniu formalności idziemy pod start. I tu obserwejszyn bo jeszcze trochę czasu do startu.... przed nami inna fala startuje, więc podglądamy trasę, która zaczyna się od rozgrzewki we wodzie, start z workami i też woda i dalej pod drutem i nie byłoby zdziwienia ale też we wodzie i do pierwszej ścianki. Chwila refleksji i tak myślimy..... dużo tej wody, ale najlepsza była Aga.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Aga:&lt;/b&gt; Gruszka pod ścianką ja robię tak... ty mi tu nogą na kolano potem na ramię i przechodzisz&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ja: &lt;/b&gt;WTF?????????????? pomyślałam..... ja to robię tak - oglądam się i szukam jakiegoś osiłka i robię pieskie oczy i dawaj&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Ja:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Tej twojej pozycji nie przerabiałam, a zrobiłam trochę biegów.... kurcze mogłyśmy chociaż wcześniej poćwiczyć trochę hahahaha&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dobra ruszyły konie po betonie, albo klacze po piasku.... początki jak zawsze... ciężko to moje ciało rozgrzać.... hahaha. Woda była mega ciepła, a padało cały czas, więc nie było różnicy dla mnie czy na lądzie czy we wodzie biegnę. Aga i Monia narzucają tempo, ale spoko biegniemy w kupie.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/40128082_10156427163938503_3031803142070075392_n.jpg&quot; style=&quot;width: 610px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Przeszkody są dla mnie nowością, ale przechodząc jedną za drugą współpracując razem to nawet czekam na kolejną. I to błoto, błoto i jeszcze raz błoto... już miałam dość... nawet piasek w buzi miałam bo cycek do picia też w błocie. Niektóre przeszkody są oczywiście nie do przejścia dla nas więc kara musi być czyli 20 burpees. I tak mijają godziny, ale biec trzeba dalej... przy postoju na wodę niestety zaciął mi się zamek tak był ubrudzony błotem i tu zamiast zostawić siłę na przeszkody to była walka z plecakiem.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Aga: &lt;/b&gt;Wyrzuć go!!!&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ja: &lt;/b&gt;No co ty zwariowałaś... plecak i bukłak za ponad 300 zeta wyrzucić... nie ma mowy....dawaj... ciągnij...&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Po 10 minutach walki udało się i tu kolejna współpraca tria! Monia ta płukanka zadziałała cudownie&amp;nbsp; dzięki hahaha....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Był taki moment, że marzyłyśmy, żeby wejść do wody już z różnych powodów...hahahah.&amp;nbsp;Czułam się&amp;nbsp; średnio, bo mój żołądek już odczuwał dłuższe zażywanie ketonalu i nie nabrałam prędkości jak to bywa na dłuższych dystansach tylko czułam się słabo.&amp;nbsp;Właściwie to chyba już nic nie czułam, wyłączyłam się gdzieś w trakcie biegu. Ale przyszedł czas na fun który uwielbiam czyli zjeżdżalnia do wody... dla takich chwil warto biec i tyle.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie zapomnę nigdy jak z wody po przemyciu błota wyłonił mi się but Agi z czymś białym na bucie. I wtedy ooooo ku&amp;amp;*%#$ co ty masz na bucie???? ale ja już wiedziałam, że zapomniałam chipa. Jak można zapomnieć.... konsternacja totalna.... porażka na maksa. I tak już po ptakach biegnę dalej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Co było fajne jeszcze to... kontener z lodem, skok na bombę, bo nie było szans dostać dzwonka i te chyba 2 ostatnie.... porodówka i wiszące opony mi się spodobały, chociaż odpuściłam na tej ostatniej. Jeszcze tylko skok przez ogień i oczywiście woda przed finishem...&amp;nbsp; Medal jest, ale mało ważny bo nawet bez niego byłabym mega zadowolona. Przebiegłam to jest ważne!!!! Dzięki dziewczyny... besos&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/40063673_10156425238308503_5108880610957459456_n.jpg&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 374px;&quot;&gt;Muszę przyznać, że organizacja na bardzo wysokim poziomie także brawo.... Na pewno nie będzie to mój ostatni Runmageddon.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;To tylko pierwsza część naszej przygody....druga jest objęta niestety cenzurą.... co zostaje na wyjazdach to zostaje.....&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Takie tam na koniec.....&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jestem tylko zwykłą &quot;openerką&quot; ale wiecie co??? dobrze mi z tym. Nie potrzebuje poklasków, lików czy podium, ja biegam dla samej siebie i jeżeli ktoś tego nie rozumie to już jego problem. Szanuje pracę jaką ktoś wkłada w treningi, żeby być jeszcze lepszym i takie zawody dają im możliwość sprawdzenia się, i walka o podium jest wtedy wskazana, ale nie dajmy się zwariować i szanujmy każdego uczestnika!!!!&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Między piekłem a niebem...</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1585200/miedzy-pieklem-a-niebem</link>
                <pubDate>Mon, 20 Aug 2018 13:53:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/obraz.jpg&quot; style=&quot;width: 608px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Kolejny górski post....&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Ostatnio znalazłam i takie prawdziwe…. „Zawsze jest dalej
niż wygląda. Zawsze jest wyżej niż wygląda. Oczywiście zawsze jest trudniej niż
wygląda”.

&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kolejny wyjazd w góry musiałam już drugi raz przełożyć…
niestety. Ale jak to mówią do trzech razy sztuka. Także wszystko w rękach losu
i może troszeczkę moich… hahaha. Jestem tylko amatorem pasjonatem, który stawia
swoje pierwsze kroki w górach. Ale móc to chcieć.&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Tym razem powrót do przeszłości, czyli do wspomnień z
wyprawy, którą odbyłam dokładnie w &lt;span style=&quot;mso-spacerun:yes&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;drugiej
połowie lipca tego roku. Plan był ustalony na pierwszy dzień tzn. przejść całą
&lt;b&gt;Dolinę Młynicką&lt;/b&gt; i zejść &lt;b&gt;Furkotną&lt;/b&gt;, do której już podchodziłam z jednej i z drugiej strony, i tak albo szlak
zamknięty albo pogoda pod psem. Więc tym razem musiało się udać. Ale niestety
pogoda rozdaje tu karty i sprawdzałam ją codziennie, zwłaszcza że nie
rozpieszcza ona ostatnio gór. To ma być fun trip, a nie walka z żywiołem.&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Próbuje różnych możliwości i metod jak ogarnąć góry z jednym
noclegiem i dwoma wyjściami. Tym razem stawiam na bardzo wczesny &lt;span style=&quot;mso-spacerun:yes&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;wyjazd bo o 4 rano już w drodze. A ja tak nie
znoszę wstawać rano… ale czego się nie robi dla gór, a do tego może się okaże,
że jestem jednak porannym ptaszkiem… Puściutko więc droga minęła bardzo
gładko i sprawnie,&lt;span style=&quot;mso-spacerun:yes&quot;&gt; i &lt;/span&gt;po przekroczeniu granicy
słowackiej kieruję się najpierw na miasteczko &lt;b&gt;Tatrzańska Łomnica&lt;/b&gt;, gdzie już w znanym i
sprawdzonym miejscu ogarniam ubezpieczenie w góry, no niestety konieczność … taka
rada dla wychodzących!!!&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Tyle razy odwiedzałam te regiony, że już nawet nie używam
nawigacji i po załatwieniu formalności kieruje się bezpośrednio&lt;span style=&quot;mso-spacerun:yes&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;na
&lt;b&gt;Strbske Pleso&lt;/b&gt;, skąd zamierzam rozpocząć swoje wyjście. Pogoda jest w porządku
nawet słońce świeci, a zapowiadali deszcz i burze, także entuzjazm jeszcze
bardziej rośnie. &lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;It has began&lt;/b&gt;. Jestem na szlaku, który jest bardzo przyjemny, trochę
zacieniony bo chwile prowadzi przez las. No i te widoki już u podnóża, które zapierają
dech, chyba że tylko ja taaak reaguje na góry :-) seria zdjęć i ruszam dalej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39871985_228755994440033_1634071692751929344_n-1.jpg&quot; style=&quot;width: 614px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;Pierwszy dłuższy przystanek tak mniej więcej po godzinie to
&lt;b&gt;wodospad Skok&lt;/b&gt;. Teraz tak sobie myślę, że ja nigdy nie patrzę na zegarek w
górach, a przecież czas tam ogrywa dużą role… no ale szczęśliwi……:-):-):-)&lt;/p&gt;

&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kiedy byłam tu ostatnio czyli w maju też tego roku to
jeszcze skały były otulone śniegiem, a tym razem jest bardzo zielono i kolorowo, można powiedzieć taki górski gaj. Teraz wiem dlaczego ten szlak przyciąga zawsze tyle turystów, ma swój klimat. Pod wodospadem dużo płaskiego terenu i fajne miejsce do zabawy w wodzie np. dla dzieciaków lub pupili.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/39557963_2264099547144566_6566253462206545920_n-1.jpg&quot; style=&quot;width: 479px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Niestety tutaj już pojawiają się niepokojące symptomy, że mój organizm jeszcze się nie zregenerował po ostatnim leczeniu i zaczynam mieć zawroty głowy. No cóż trudno...&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Szlak dalej prowadzi dosłownie nad wodospad i ma tam parę metrów z użyciem łańcuchów, ale nic trudnego, no może jeden odcinek jak jest tam mokro. Po pokonaniu ścianki czeka mnie magiczny krajobraz z pierwszym jeziorkiem na tym trasie czyli &lt;b&gt;Staw nad Stokiem&lt;/b&gt;. I tak właśnie po tylko 10-15 minutach przenosimy się w kolejne zaczarowane miejsce. Najbardziej drażniący jest tu czas bo nie wiesz co masz jeszcze przed sobą i ile czasu możesz tu poświęcić. Ja bym musiała zatrzymać czas, żeby się tym wszystkim nacieszyć. &lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39809940_2070188329682345_6185505354445488128_n.jpg&quot; style=&quot;width: 494px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39514963_2031958576835311_3010483061851684864_n-1.jpg&quot; style=&quot;width: 496px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trasa dalej kojarzy mi się z wielkimi schodami.... czyli wyjście i po prostym i znowu wyjście i po prostym i tak dalej. Po krótkiej wędrówce dochodzę do pomnika więc wypada się dowiedzieć o co kamam??? już wiem... :-( &lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;W tym rejonie &lt;b&gt;25 czerwca 1979&lt;/b&gt; roku wydarzyła się tragiczna katastrofa w
 Tatrach. Helikopter TANAP-u, spieszący z pomocą rannej niemieckiej 
turystce, runął i eksplodował. Sześciu ratowników zginęło na miejscu, a 
siódmy zmarł w szpitalu. Był nim znany himalaista &lt;b&gt;Milan Kriššák&lt;/b&gt;. Przy pomniku pozostawione są jeszcze szczątki po wraku.... smutne ale prawdziwe niestety... turystka sama zeszła wcześniej...&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/39557829_233315554044961_6219327126684827648_n.jpg&quot; style=&quot;width: 418px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;Nie jestem jeszcze zmęczona, a powoli zawroty mijają, mam nadzieje że już po kolejnym &quot;schodku&quot; będę u podnóża gór bo się nie mogę doczekać, a pogoda jak to ona zmienna, no i te ciemne chmury nie dają mi spokoju. Tradycyjnie kolejny przystanek na spożycie czegoś przy jeziorku &lt;b&gt;Capi Staw&lt;/b&gt; na wysokości 2025 m n.p.m. Każde ma swój urok i jest jak unikalny odcisk w górach, za każdym razem jestem nimi wniebowzięta. Chwila refleksji.... ale już widzę gdzie znajduje się tak zwana &quot;Bystra Ławka&quot;, ale tylko w postaci punktu bo za daleko na ostrość.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39535806_986256468226940_4376843868176384000_n.jpg&quot; style=&quot;width: 590px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/39821305_287057625414988_2552697942473441280_n.jpg&quot; style=&quot;width: 471px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39605934_341699403267338_1698072555207786496_n.jpg&quot; style=&quot;width: 586px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;Podejście jest dość ostre i strome, ale w końcu docieram do końca mojej wędrówki w tej dolinie i po pokonaniu ostatnich metrów wraz z łańcuchami ukazuje mi się kolejna dolina &lt;b&gt;Dolina Furkotna&lt;/b&gt;. Miał być atak na szczyt Furkot, ale z pewnych względów głównie pogodowych nie udał się. &lt;b&gt;Bystra Ławka&lt;/b&gt; to bardzo wąską przełączką na 2300 m n.p.m., więc przy większej ilości turystów lubią robić się tu zatory. Ale było w porządku, odbyło się bez czekania. Po przejściu ukazuje nam się&amp;nbsp;&lt;b&gt;Wielki Furkotny Staw Wyżni.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/39605931_2172575106308310_4948911985627496448_n.jpg&quot; style=&quot;width: 381px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39675781_366870863852248_4614101903171649536_n.jpg&quot; style=&quot;width: 537px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39714675_518345391928984_3147983420471115776_n.jpg&quot; style=&quot;width: 538px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;I tu się zaczęło...Te chmurki nawet dodawały uroku temu miejscu, do czasu jak w ciągu kilku minut pokryły większość krajobrazu i wydały dźwięk... wiadomo jaki.... i tu konsternacja bo się okazało, że jestem wyżej niż chmury burzowe... lubię takie zaskakujące momenty, ale po... jak się dobrze kończą. No nic i tak nigdzie nie ucieknę. Idziem dalej... i widzę, że inni wyłączają telefony, więc nie chce być jedynym celem pioruna i robię to samo. Teraz trochę żałuje, że nie nagrałam chociaż paru sekund.&amp;nbsp; Zaczęło się... weszłam w burzę, na szczęście z delikatnym gradem, widoczność kilku metrów, ale jestem coraz bardziej mokra więc przyśpieszam. Na szczęście trwało to może z 15-20 minut i nastała cisza. &lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie ukrywam miałam banana na twarzy i jaka zadowolona, bo doświadczyłam burzy w górach i mam teraz jakiś jej obraz, ale respekt jest i zawsze będzie. Kontynuuje zejście i po chwili ukazuje mi się kolejne jeziorko tworzące efekt lustra, mowa o&amp;nbsp;&lt;b&gt;Wielki Staw Furkotny Niżni&lt;/b&gt;. Ale nie posiedziałam długo i nie podelektowałam się na tyle bo deszcz wrócił niestety i już trwał do końca wędrówki. Także mało w tym przyjemności było na koniec.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/39608527_1719637461419473_3722711574377398272_n.jpg&quot; style=&quot;width: 566px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;W końcu koniec&amp;nbsp; końców... ale nie koniec przygody bo został jeszcze wieczór i cały następny dzień ale to w innym poście...&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Fajne jest to, że każdy doświadcza taką wędrówkę na swój sposób, a to wyżej to tylko moje odczucia i moja przygoda, jestem ciekawa jakie będą twoje... pozdrawiam&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;i&gt;Posted by Marta&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Samotne szczytowanie... Rysy</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1580088/samotne-szczytowanie-rysy</link>
                <pubDate>Sat, 11 Aug 2018 20:45:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div&gt;Samotne szczytowanie...&amp;nbsp;(nie licząc dziesiątki turystów)&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1327mniejszy.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 510px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dlaczego powrót do bloga??? hmmm....&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ostatnio oglądnęłam biografię Ernesta Hemingwaya i coś mnie tknęło żeby spróbować wrócić i nawet coś napisać,&amp;nbsp;ale spokojnie nie zamierzam mu dorównać ani zdobyć nagrody nobla... chociaż...&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Obecnie mało biegam i trenuje (czyli wcale...), więc góry są moją jedyną formą wysiłku,&amp;nbsp;a chęć szczytowania jest silniejsza niż brak sił i do tego daje dobrego kopa...:):)&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Po ostatnich doświadczeniach wiem, że nie ma co planować.&amp;nbsp;Moje plany ulegają zmianie w trybie natychmiastowym i czasami nie wszyscy za tym nadążają.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale postanowione, kolejna wyprawa to Rysy... tym razem samotna wędrówka na szczyt, by osiągnąć swój cel, nikt i nic mnie nie powstrzyma.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;O to relacja z ostatniej wyprawy...&amp;nbsp; Rysy od strony słowackiej&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Konieczna wizyta w Krakowie dała mi tylko pretekst do wyprawy w góry, bo przecież stamtąd rzut beretem.&amp;nbsp;Niestety fundusze kiepskie więc nie ma hotelu spa ani wykwintnego śniadania....ale jakoś przeżyje.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dziewczyny pamiętam pamiętam i dalej aktualne... trzeba tylko ustalić termin... babski wypad w górki musi być kwestia zgrania się....&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Start z mojego ukochanego miejsca - Strbske Pleso... Słowacja&lt;/i&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po ostatnich zawrotach głowy teraz się przygotuje w suplementy żeby mi nic nie przeszkadzało.&amp;nbsp;Także plecak spakowany po brzegi i w drogę.&amp;nbsp;Miejsce jest mi tak znane że czuje się jak u siebie, parkuje tam gdzie zawsze, zaliczam tą samą toaletę i ruszam dalej.&amp;nbsp;Kieruje się w stronę Popradzkiego Stawu czerwonym szlakiem ze Szczyrbskiego Jeziora, w drogę, którą nie raz przemierzałam i stamtąd dopiero na docelowy szlak.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1263.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 402px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Podejście prowadzi głównie przez las i jest bardzo lajtowe co pozwala mi się rozgrzać przed wyższymi partiami, dodatkowo promienie tu mało zaglądają,&amp;nbsp;a tego dnia słońce paliło więc każdy cień był dla mnie upragniony.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie jestem sama na szlaku, ale było to oczywiste, sezon w pełni (ceny hoteli już dały mi do zrozumienia).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Po mniej więcej godzinie drogi skręcam w kierunku szlaku na Rysy, wkraczam w końcu w rejony mi nie znane, więc ekscytacja narasta. Warto tutaj podejść kawałeczek nad brzeg Popradzkiego Stawu i pokusić się o obejście stawu a dopiero później ruszyć na podbój Rysów.&lt;/span&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1273.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 314px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Planowany czas z tego miejsca to około 3:20 ale już wiem, że trzeba doliczyć trochę więcej, bo to raczej nie ustalał słowacki przeciętniak.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trasa mi się podoba, nie jest trudna, prosta ścieżka prowadzona przez las świerkowy, wyżej, wśród kosodrzewiny i wodospadu, ale nie byłoby normalne u mnie gdyby zawsze nie coś, kontuzja kolana po ostatnim wypadzie w góry zaczęła się odzywać, a do tego zdałam sobie sprawę że ładowanie plecaka na full to też nie najlepszy pomysł, coraz bardziej czuje kręgosłup, zwalniam tempo i idę dalej i tak nie mam nikomu się poskarżyć ani na kim wyżyć, a powrót nie wchodzi w grę.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1278.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 484px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;W końcu docieram do Żabiej Doliny Mięguszowieckiej, gdzie znajdują się Żabie Stawy... jak ja lubię te górskie jeziorka i już zapominam o dolegliwościach. Przystanek konieczny gdzie delektuje się otoczeniem i staram się dostarczyć trochę energii. Mówią, że nazwa&amp;nbsp;pochodzi od wysepki położonej na Wielkim Stawie, która wielu przypomina…żabę! Ale nie sprawdzałam...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1303.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 442px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;div&gt;Szkoda, że czas mnie goni bo pewnie rozłożyłabym kocyk i przeleżałabym całe popołudnie otoczona tym co kocham. Ale widząc schodzących już turystów i osób typowo trenujących ruszam pomału dalej do celu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kawałek dalej napotykam zator przy łańcuchach i drabinkach i właściwie mam wrażenie, że tu zostały zamontowane typowo pod turystów. Ale plus za dwa pasy ruchu dla wchodzących i schodzących, nie wyobrażam sobie tutaj jednopasmówkę. U niektórych osób wzbudzają przerażenie, niepotrzebnie oczywiście. Chociaż nie ukrywam, że przy mokrej pogodzie sama trzymałabym się ich jak rzep psiego ogona. Nie ma tu aż takiej ekspozycji więc dla mnie łatwizna. Właściwie to prawie ich nie używam.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1323.JPG&quot; style=&quot;width: 542px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1447.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 370px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Po pokonaniu skalnego urwiska ukazuje mi się góra ze szczytami, która wzbudza we mnie szacunek i&amp;nbsp; troszeczkę onieśmiela. W mojej głowie burza mózgów, co jeśli?? czy aby na pewno?? kiedy i czy odpuścić??? czy się uda??? itp. Wiedziałam, że jestem już blisko ale nie byłam pewna czy chce jak najszybciej dotrzeć i się z nią zmierzyć. Brama powitalna jest... i wznoszące się ponad nią wierzchołki. Teren wokoło, jak głosi napis, to Wolne Królestwo Rysy - wejście na jego teren symbolizuje przejście pod tą bramą.&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1328.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 364px;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kolejny przystanek to schronisko Chata pod Rysami 2250 m n.p.m., które mieści się na osuwisku pod przełęczą Waga. To najwyżej położony schron w Tatrach, lecz działa tylko w sezonie letnim, niestety jest często niszczony przez lawiny.&amp;nbsp;Wiem że muszę coś zjeść, bo jak patrzę w niebo to ukazuje mi się cel, który mnie przeraża i właściwie to marzy mi się niezastąpiony &quot;gumi&quot; żel który mnie wręcz tam poniesie.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1332.JPG&quot; style=&quot;width: 464px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1443.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 387px;&quot;&gt;Obserwuje i podsłuchuje osoby schodzące i trochę nabieram przekonania, że te Rysy to bułka z masłem więc czas się zmierzyć ze swoimi demonami. Docieram do wzniesienia i ku mojemu zdumieniu, które przerodziło się w ekscytacje okazało się, że mój cel czyli Rysy to góra obok. A ja myślałam, że dzisiaj zdobywam jak się później okazało szczyt o nazwie Wysoka (2560 m n.p.m.), zdj. poniżej. Na szczyt tam nie prowadzi żaden szlak turystyczny, więc wejście jest możliwe tylko z uprawnionym przewodnikiem lub drogami taternickimi. Co za ulga, jeszcze nie czas na takie wyzwanie.&amp;nbsp;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1423.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;text-align: justify; width: 553px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wiedząc, że nie muszę tyle ryzykować dostałam skrzydeł&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;i teraz wejście dla mnie było raczej porównywalne do zejścia z góry, bo nie miałam już żadnych lęków,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;po prostu wiedziałam że to tylko kwestia formalna. Więc sama przyjemność na końcu mojej wędrówki.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1364.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 407px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Na szczycie. Krajobrazu nie da się opisać i nieważne którą drogą dotrzesz i jakie trudności pokonasz, to jest coś czego nie można opisać. Panorama, obejmuje setkę szczytów i 12 ważniejszych stawów. Jedyne o co mogłabym zmienić to bycie tam jako jednostka i czerpać energię i radość w pełni.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1361.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 505px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1405.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 499px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1393.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 500px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1385.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 505px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1390.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 470px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1374.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 505px;&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jeżeli chodzi o ten szlak to mogę tam wychodzić co weekend dla tych widoków, zwłaszcza tych ze szczytu&amp;nbsp;i pewnie za każdym razem doznam innych wrażeń ale myślę że tylko tych pozytywnych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Parę wideo i zdjęć dla uwiecznienia tego otoczenia i chociaż bym wolała zostać wiem że czeka mnie jeszcze kilku godzinny marsz w dół.&amp;nbsp;Więc czas na mnie abym ruszyła i udała się w monotematyczne zejście.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Już myślałam że mnie nic nie zaskoczy dzisiaj, a tu kolejne moje zaskoczenie na trasie.&amp;nbsp;Spotykam tragarza, który na pewno jest w swoim żywiole bo robi to jakby był do tego stworzony, jeszcze do tego mnie wymija.&amp;nbsp;Znosić taki ekwipunek z wysokości 2250 m n.p.m., nawet nie pytam czy to też wnosi, podziwiam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/IMG_1464-1.JPG&quot; class=&quot;moze-img-center&quot; style=&quot;width: 394px;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pod koniec już ledwo czuje nogi, opaska na kolanie spełniła swoje zadanie zwłaszcza przy schodzeniu w dół.&amp;nbsp;Zawsze mam ją przy sobie, czy w górach czy na spartanie. Takie moje must have akcesorii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jeszcze jedna rzecz moje lody w ulubionej budce na dole ale niestety musiałam tym razem obejść się ze smakiem.&amp;nbsp;Zamknięte. Czas na powrót do domu i 3 godzinną jazdę samochodem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Nie żegnam się z tym miejscem i zdecydowanie będę wracać tu systematycznie.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Do zobaczenia i usłyszenia. To dopiero początek mojej przygody z górami!!!&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Posted by Marta&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br&gt;&lt;/div&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Love&#039;las</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1363636/lovelas</link>
                <pubDate>Sat, 25 Nov 2017 15:45:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;div class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: 14px;&quot;&gt;Słowo &lt;b&gt;&lt;i&gt;Lowelas&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; zdecydowanie nigdy wcześniej nie kojarzyło mi się z lasem, a raczej z kolesiem z ulizaną fryką w koszuli na ostry kołnierzyk prasowaną;-D, tu na szczęście coś bardziej przyjemnego, zielonego i z doborowym towarzystwem &quot;zaliczonego&quot;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/22730315_1977726772499256_8975458310625882182_n.jpg?oh=ea6176fae482eef66a5c2a9706f558b7&amp;amp;oe=5AA766DB&quot; alt=&quot;Zdjęcie użytkownika Zabiegani Mielec.&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Love&#039;las&lt;/b&gt; bo tak został nazwany półmaraton mający miejsce w mieleckich lasach zorganizowany przez grupę zapalonych biegaczy &lt;b&gt;Zabiegani Mielec &lt;/b&gt;w dzisiejszy piękny, słoneczny dzień.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Na miejsce dotarliśmy około godziny 10:00. Po buziaczkach, żółwikach i klepnięciach (bez skojarzeń, chociaż podobno na czwartkowych zajęciach u Łukasza Gębary na &lt;b&gt;Survivalu&lt;/b&gt; dużo było rozciągania - &quot;-Wejdź jeszcze dziesięć cm w głąb &quot;...Well, rozciąganie jest ważne aby potem poślady nie były spięte;-)))) Niestety bardzo żałuję, że nie byłam na tym ciekawym treningu bo teraz mój tyłek &quot;krzyczy&quot; o dobre masowanko ;-DDD&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ooooo zbocz...yłam z tematu:-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t35.0-12/24008274_170037266922822_952037369_o.jpg?oh=98c7bcd3958c104132a4fde974a7f64b&amp;amp;oe=5A1CA305&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;10:30: foteczka z ekipą &lt;b&gt;OCR TEAM DĘBICA&lt;/b&gt;&amp;nbsp; i lecim na start&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Powiem szczerze, że&amp;nbsp; w mojej głowie było do tego dnia dużo negatywnych myśli&amp;nbsp; typu:&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- choleraaa nawet nie miałam czasu się przygotować!!!(ostatni taki dystans to Krynica Spartan Beast)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- czwartek rano &quot; o kur...dostałam&quot;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- może będzie lało to nie pojade bo przecież nie mogę się rozchorować&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Mnóstwo tego było w mojej główce jednakże &lt;b&gt;Kasia Marciniec&lt;/b&gt; - ziomeczek z porodówki ;-D mówi do mnie tak&quot;-Nie bój się , będziemy sobie razem spokojnie lecieć..&quot;tak też było drodzy moi.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Bardzo ważne jest gdy masz wsparcie na trasie jeśli nie czujesz się pewnie chociażby ze względu na brak przygotowania .&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Naszym konikiem jest&amp;nbsp; niezmiennie i zdecydowanie świat biegów z przeszkodami a 25 km w terenie górzystym z przeszkodami daje w dupsko, ale to niesamowite doznanie dla duszy i ciała.Kochamy to bo to uczy pokory, daje jak na tacy piękne widoki, zdobywasz doświadczenie w pokonywaniu przeszkód i co istotne, hartuje ducha i wzmacnia charakter.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;11:00 Start&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Założyłam swoje przeee mega czaderskie słuchaweczki marki &lt;b&gt;KOSS PORTA PRO&lt;/b&gt; (najlepszy dźwięk ever - polecam))) i oddając swoje myśli i odczucia muzyce weszłam w synchro z otoczeniem.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Trasa bajeczna. Piękne lasy, a podłoże wymarzone zwłaszcza przez osoby, które niespecjalnie lubią asfalt . Raz po raz z między drzew zaglądało nam prosto w oczy słońce, co również dodawało energii na dalszą trasę.&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;7k i 15km - znajdowały się punkty z wodą i przekąskami(super sprawa i bardzo miła niespodzianka od organizatorów ) Miałyśmy wodę, żelki, nutellę ;-)) dlatego tylko 2 minutki na złapanie oddechu i trzeba lecieć dalej.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Co się czuje podczas pierwszego w życiu półmaratonu??&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Gdyby nie muzyka na uszach byłoby źle;) Nie chodzi o psyche;-D, tylko o zagłuszanie myśli na temat złego samopoczucia czy bólu w tyłku pod koniec trasy ;-)))&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Czy zrobiłabym to jeszcze raz np. za rok?&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jasne, jeśli będzie w tym samym miejscu i będzie świecić słońce;-)))&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Jednakże nie oszukujmy się drodzy OCR owcy :-)) to nigdy nie będzie &lt;b&gt;Spartan Beast&lt;/b&gt; i nie dostaniecie takich doznań jak na wymagających trasach z przeszkodami. Zdecydowanie&amp;nbsp; jednak polecam półmaratony jako własnie taki trening przed &lt;b&gt;Spartańską Bestią &lt;/b&gt;bądź innymi&lt;b&gt; &lt;/b&gt;tego typu biegami .&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;b&gt;Podsumowując:&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Organizacja na 5+ , krówki ciągutki były, ciasto na stole i gorący żurek był, a to wszystko bez opłaty wpisowej. Można?Można tylko trzeba chcieć zrobić coś dla innych i dla miłego spędzenia sobotniego popołudnia wśród wielu zapalonych biegaczy jak i ciekawych nowych doświadczeń amatorów 21 kilometra ;-))) takich jak Ja &lt;b&gt;Anka Spartanka&amp;nbsp;&lt;/b&gt;;-D&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/love_las.jpg&quot; style=&quot;width: 394px;&quot; class=&quot;moze-img-center&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
                    <item>
                <title>Tri State New York Sprint 2017</title>
                <link>http://racehunters.mozello.com/spartanraceblog/params/post/1226097/tri-state-new-york-sprint-2017</link>
                <pubDate>Sun, 18 Jun 2017 20:37:00 +0000</pubDate>
                <description>&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/reebok-spartan-race-sprint-header.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Dawno, dawno temu &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;w pażdzierniku 2016…(lubię te bajkowe
początki;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

-„Gruszka masz wizę? Nie? To może
byś ogarnęła?”&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

-„No dobra ale o czym myślisz?’’&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

-„A wiesz? w czerwcu jest Spartan
Race w NYC, to może by wpadł?’’&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Tamtego dnia zaczęła się dla nas
nowa spartańska przygoda.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Gruszka w mgnieniu oka ogarnęła
wizę, a dzięki sponsorom starty i bilety zostały szybko zakupione. Co do
miejsca pobytu to wiadomo, że nie ławka w Central Park, a wygodne łóżko, które dzięki
uprzejmości &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;zapewniła nam moja
przyjaciółka Kasia, mieszkająca w Nowym Jorku od wielu wielu lat. &lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Miałyśmy więc na spokojnie pół
roku na przemyślenia jak i co nas może czekać tam na miejscu.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Czas szybko płynie, upłynął i nam
…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

1 czerwiec 2017 podróż na trasie
Kraków - Oslo- Nowy Jork czas zacząć;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Teraz to już jestem pewna, że nie
lubię latać!!! Niestety loty na tej trasie trwają ok 8 godzin, do czego
zazwyczaj trzeba dodać kilku godzinne wyczekiwanie na lot na jednym z europejskich
lotnisk.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Przylot do Nowego Jorku godzina
20:25. Po przejściu kontroli emigracyjnej i ciekawej dyskusji celnika na temat
Gruszki paznokci i jej rzekomej pracy jako robotnik (hehe wesołe chłopaki ci
amerykanie) udałyśmy się do wyjścia gdzie czekała już na nas Kasia z mężem…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Tą część wieczoru pominiemy;-) ale
wiedzcie, że było miło i długo nam się spać nie chciało przy czym język
angielski nam szedł wprost doskonale…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/BeFunky_Collage.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kolejny dzień spędziłyśmy na
zwiedzaniu i zakupach - to oczywiste, ale również trzeba było posmakować jednej
z wielu kuchni świata, które w tym właśnie mieście są dostępne na każdym rogu
do wyboru do koloru, na co tylko przyjdzie ci ochota. Tym razem wybrałyśmy cos
z egzotyki.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/BeFunky_Collage1.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;b&gt;Republic&lt;/b&gt; - tajska restauracja na Manhattanie serwująca przepyszne
dania kuchni azjatyckiej, urzekła nas swoim wnętrzem, przyjazną obsługą, ale
przede wszystkim dobrymi cenami;-)( i nie, nie jadłyśmy kota ani psa;-) podobno …&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Powrót na Brooklyn i odpoczynek
przed jutrzejszym biegiem. &lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Tradycyjnie już wstałyśmy o 6 jak
to zazwyczaj bywa przed biegami, bo albo trzeba dojechać autem/busem, albo
biegi są bardzo wcześnie .&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Spakowane i pojedzone ruszyłyśmy
na biegową przygodę życia…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kasia za kółkiem wiozła nasze
spartańskie tyłeczki do celu jakim było miasteczko Tuxedo Ridge Ski Center, oddalone
1,5 godziny drogi od NYC gdzie tego właśnie dnia czekały na nas nowiutkie medale
na czerwonej taśmie, oczywiście po dotarciu do mety…&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/spartan_race_olimp.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Zapowiadał się upalny dzień co
akurat w przypadku biegu w terenie górzystym kojarzy się raczej z ciałem
zalanym potem jak i momentem „Cholera ale gorąco, może bym tak zdjęła koszulkę?”&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

No dobra nie ma co rozpraszać
biegnących obok facetów, prawda? Skupmy się na biegu&lt;span style=&quot;mso-ascii-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-char-type: symbol-ext; mso-symbol-font-family: &amp;quot;Segoe UI Emoji&amp;quot;; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Start naszej fali godzina 13:00. Mając
jeszcze zapas czasu, rozglądamy się z zaciekawieniem jak i również porównujemy wygląd
i działanie tego „spartańskiego wesołego miasteczka”&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/mapa.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Pierwsza rzecz – „Oni znają trasę
i przeszkody wcześniej!!!o k…a ale dziwnie”. Wybaczcie reakcje, ale to już
jakoś nam nie pasowało, bo przecież cały fun w tym żeby nie wiedzieć!!! No tak
czy nie? A do tego jeszcze śliczna, kolorowa mapeczka z trasą i opisem
przeszkód. Dla nas to po prostu nie do przyjęcia.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/DSC08322.JPG&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Kilka fotek dla fanów OCR Team Dębica
(a to z flagą, a to napinka, dziubki i ten tego na linii startu ;-0 Pić się
chciało strasznie. Podobno to był skutek nawadniania przez dwa dni, ale jak coś
to nie my bo my tylko zdrowo się odżywiamy i zdrowo pijemy;-)&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Dobra, zostało 5 min i lecimy ...&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Na początek dość konkretny
podbieg, na którego szczycie znajdowały się pierwsze przeszkody a wierzcie mi,
z wyschniętym gardłem to dopiero był challenge!&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Dalej trasa prowadziła wiadomo
jak na Spartan Race przystało - up and down, aż do bólu &lt;span style=&quot;mso-ascii-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-char-type: symbol-ext; mso-symbol-font-family: &amp;quot;Segoe UI Emoji&amp;quot;; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;&quot;&gt;?&lt;/span&gt;
Podłoże nie specjalnie przypadło nam do gustu ze względu na kamienie, które występowały
właściwie przez większość trasy, a momentami droga była tak gęsto usłana głazami
różnych rozmiarów, że biegło się po nich z mega koncentracją aby nie zakleszczyć
stopy jak i oczywiście nie skręcić kostki. Minusem takiego terenu jest
oczywiście strata cennych sekund w walce o miejsce w tabeli, ale z drugiej strony
nogi są jednak cenniejsze i warto było się na nich skupić podczas zawodów.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Jeśli chodzi o przeszkody tylko
jedna właściwie była dla nas nowa - Twister&amp;nbsp;reszta &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;taka sama lub delikatnie zmodyfikowana jak te
występujące w Europie Centralnej:&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- czołganie pod taśmą &lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- krótsza lina&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- przyciąganie taczek z workami&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- olympus z otworami &lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;- wiadro z gruzem - zakaz noszenia na&amp;nbsp;ramieniu !?!&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/przeszkoda.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Bieg był trudny ze względu na
gorąco, teren górzysty i wspomniane kamienie. Jednak nie to nas zmartwiło…&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Lecąc tam myślałyśmy, że właśnie w
USA można będzie liczyć na bardziej odjechany bieg, z trudniejszymi
przeszkodami i rygorem odnośnie karnych burpee. W końcu Spartan Race stamtąd się
wywodzi, prawda?&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/gruszka.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/anka-2.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

W tym temacie wielkie zaskoczenie
a zarazem rozczarowanie…Brak dozoru przy przeszkodach, dopuszczalna pomoc np.
na multiringu, przy &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;linie, mankey bar. Boli
to bardzo, tym bardziej, że dając z siebie wszystko na przeszkodzie, widząc jak
współzawodnik przechodzi obok nawet nie podejmuje wyzwania, a do tego bez karnych
burpee to aż się w tobie krew gotuje!!! Wiele takich uchybień miało miejsce
podczas tego biegu co nie pozwala w pełni cieszyć się swoimi wynikami… Widać
natomiast bardziej komercyjne podejście do Spartan Race (nawet karma dla psów
miała tam swoje stoisko ;-( .&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&lt;img&gt;&lt;img src=&quot;//site-437831.mozfiles.com/files/437831/medium/meta.jpg&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;Ludzie tam przyjeżdżają na takie
zawody w innym celu niż my, albo przynajmniej większość z nas. Jest to dla nich
głównie forma zabawy i spędzenia na wesoło weekendu. Nie odczuwa się przed startem
takich emocji, które my czujemy podczas startów. Nie widać chęci rywalizacji (nie
mówię tu o falach elite) i to chyba wyleczyło nas z podróży w tym kierunku po spartańskie
doznania.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Jak na razie z czystym sumieniem
możemy stwierdzić, że zawody w Europie są na bardzo wysokim poziomie i są one
przede wszystkim traktowane przez zawodników z szacunkiem do zasad panujących podczas
biegu, co daje poniekąd poczucie bezpieczeństwa jak również większą &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;wiarę w siebie podczas &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;tej walki ze swoimi słabościami . &lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

Po coś to robimy, tak? Nie zawsze
dla medalu, piwa, &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;banana czy foteczki na
insta, ale głównie dla siebie, gdy ciężkie dni dają w kość a nasze ciało
odczuwa to napięcie już przez dłuższy czas, po to aby podczas biegu poprowadzić
wewnętrzny dialog sam ze sobą (na pewno nie jeden psycholog dzięki temu nie ma
co robić a i dobrze!!!). Każdy kto stoi na linii startu może mieć &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;inny powód aby wziąć &lt;span style=&quot;mso-spacerun: yes;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;udział w biegu i dopóki tam staje, już wtedy
jest zwycięzcą bez względu na wynik w tabeli.&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;p class=&quot;moze-justify&quot;&gt;

&lt;br&gt;&lt;/p&gt;</description>
            </item>
            </channel>
</rss>